TUR-INFO.PL
Serwis Informacyjny Branży Turystycznej


2009-06-17 - PKP PR i PKP Intercity rywalizują o klientów

Tanie połączenia wprowadzone przez Przewozy Regionalne zmusiły PKP Intercity do ogłoszenia wielu promocji. Z rywalizacji przewoźników cieszą się pasażerowie. Jednak eksperci ostrzegają przed negatywnymi skutkami takiej ślepej rywalizacji.

reklama


PKP Intercity nie chce oddać swoich pasażerów spółce PKP Przewozy Regionalne. Obecnie podróż nowoczesnym i klimatyzowanym pociągiem Intercity z Warszawy do Gdyni kosztuje tylko 29,00 zł, a do Krakowa 49,00 zł. Zaledwie 10,00 zł więcej trzeba zapłacić za dłuższą podróż, np. z Krakowa do Gdyni. Ofertą taniego biletu zostało objętych 66 połączeń, w tym: 23 pociągi intercity, 26 ekspresów i 17 pod szyldem Tanich Linii Kolejowych.

Dodatkowo PKP Intercity uruchomiło pociągi dla turystów, którzy wybierają się nad morze (Ustka, Łeba, Trójmiasto, Świnoujście), w góry (Zakopane, Krynica, Szklarska Poręba) oraz na Mazury (Mikołajki, Ełk, Olsztyn).

Spółka zaoferowała również promocyjne bilety w cenie 169,00 zł, które uprawniają do czterech przejazdów wszystkimi pociągami spółki Intercity.

Liczne promocje to odpowiedź na tanie połączenia, które oferuje PKP PR. Od kwietnia przewoźnik uruchamia tanie pociągi InterRegio. Bilety na niektórych trasach na których jeździ Intercity są nawet dwa razy tańsze. Składy PKP PR trasę z Warszawy do Krakowa pokonują 30 minut wolniej od IC, a bilet kosztuje 40,00 zł. Promocyjny bilet IC na tej samej trasie kosztuje 49,00 zł. Jednak Intercity oferuje tylko od 60 do 100 takich biletów na pociąg.

Według specjalistów rywalizacja kolejowych przewoźników może mieć negatywne skutki. Adrian Furgalski, analityk rynku transportu tłumaczy - Gdyby w ten sposób walczyły ze sobą podmioty w doskonałej kondycji i świetnie zarządzane, byłbym spokojny. Tymczasem w obu spółkach wciąż są zbyt duże koszty działalności. Adam Fularz, ekspert związany z Polską Akademią Nauk uważa, że Przewozom Regionalnym nie zaszkodzi rywalizacja z IC. Zaznacza - Pociągi dalekobieżne to niewielki procent uruchamianych przez spółkę połączeń. Z nimi czy bez nich Przewozy Regionalne czeka bardzo trudna przyszłość. Dodaje, że PR powinny zainwestować w nowe pociągi, gdyż w innym przypadku o prawdziwej konkurencji z IC nie będzie można mówić.

Tomasz Moraczewski, nowy prezes PKP PR zaznaczył, że pociągi InterRegio będą deficytowe średnio w około 20%. Dlatego też warunkiem ich uruchomienia była pisemna deklaracja samorządów, że w przypadku niepowodzenia pokryją one straty. Piotr Olszewski z PKP PR podkreśla - Niektóre połączenia, np. z Warszawy do Krakowa, cieszą się tak dużą popularnością, że może zarobią na pozostałe.

Obaj przewoźnicy zakończyli rok 2008 ze stratą. Jednak jeszcze nie wiadomo z jaką, gdyż spółki nie podały wyników. W gorszej sytuacji są PKP PR, gdyż domagają się nawet pomocy z budżetu państwa. Jednak spółka zapewnia, że jest w coraz lepszej kondycji finansowej i spłaca ponad 100 mln zł długu za dzierżawę kas, rozliczenia za sprzedane bilety i dostęp do torów. Piotr Olszewski poinformował - Zaległości wobec PKP IC są już na bieżąco regulowane. Zapewnił też, że w ciągu dwóch ostatnich tygodni na konto IC spółka przesłała około 10 mln zł.

Spółki rywalizują o względy pasażerów również w innych dziedzinach. Kiedy Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że od roku 2010 przewoźnicy będą musieli zwracać pieniądze za spóźnione pociągi, wówczas PKP PR poprosiły o zwolnienie z tego obowiązku. Natomiast IC poinformowało, że będzie oddawać pieniądze już po tegorocznych wakacjach.

Spółki również ze sobą współpracują. Porozumieli się w sprawie sprzedaży biletów na dworcach. Po 1 lipca tego roku pasażerowie wciąż będą mogli kupować bilety obu przewoźników bez względu kto dzierżawi kasę.



Wróć do strony głównej


Pełna wersja

© 2024 TUR-INFO.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt z nami

stat24.com