TUR-INFO.PL
Serwis Informacyjny Branży Turystycznej
Coraz częściej Kraków staje się miejscem turystyki religijnej - pisze Gazeta Wyborcza. - Trzeba zrobić wszystko, aby wypromować markę miasta jako celu pielgrzymek i historyczny moment beatyfikacji Jana Pawła II - potwierdzają specjaliści z branży turystycznej.
reklama
Najpopularniejszym miejscem turystyki religijnej pozostaje nadal Sanktuarium Matki Boskiej z Gwadelupy w Mexico City - corocznie przybywa tam 10 milionów pielgrzymów. Nieco mniej popularne są San Giovanni Rotondo - miejsce kultu ojca Pio oraz chrześcijański Rzym - po siedem milionów.
Po kilka milionów turystów przyjeżdża również do portugalskiej Fatimy, francuskiego Lourdes oraz na częstochowską Jasną Górę. Kolejne pod względem popularności są: Jerozolima (ostatnio mniej ze względu na groźbę zamachów terrorystycznych), hiszpańskie Santiago de Compostela oraz krakowskie Łagiewniki - każde z tych miejsc rocznie odwiedza ponad dwa miliony pielgrzymów.
- Jest to wielki kapitał Krakowa, który oprócz czczonej w Łagiewnikach siostry Faustyny ma jeszcze do zaoferowania całą gamę miejsc pamięci po Janie Pawle II - mówi Anna Wilkońska, znawczyni turystyki religijnej, doktor na kierunku Turystyka i Rekreacja Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie.
Mimo, że liczba pielgrzymów odwiedzających Łagiewniki utrzymuje się od kilku lat niemal na niezmienionym poziomie, konieczne są zdecydowane działania, aby strumień pielgrzymów z całego świata nie zaczął omijać Krakowa. - Z sanktuariami na świecie jest tak, że ruch turystyczny w nich generują przede wszystkim duże wydarzenia o znaczeniu religijnym, jak i dobrze przemyślany marketing - wyjaśnia na łamach Gazety dr Wilkońska. Jako przykład podaje położone w hiszpańskiej Galicji Santiago de Compostela, od setek lat cel pieszych pielgrzymek ku czci św. Jakuba, w którym jeszcze kilkanaście lat temu ruch pielgrzymkowy był dużo słabszy. Santiago otrzymało fundusze z Unii Europejskiej, odremontowało polne szlaki, zareklamowało się w profesjonalny sposób i po raz kolejny stało się jednym z najważniejszych miejsc na religijnej mapie świata.
Analitycy krakowskiego rynku turystycznego podkreślają, że miasto nie może przespać historycznej szansy, przed którą stanęło (etykietka "papieskiego miasta") i zapomnieć o wielu atutach, jakimi dysponuje. Według przedstawicieli biur podróży zarówno Łagiewniki, jak i wszelkie miejsca związane z Janem Pawłem II to dużo większy kapitał niż pozostające na podobnym poziomie popularności Fatima czy Santiago. Według Katarzyny Gądek, szefowej biura ds. turystyki Urzędu Miasta Krakowa, liczba turystów odwiedzających Kraków z tego powodu systematycznie rośnie. - Funkcjonują Szlak Świętych Krakowskich oraz Szlak Ścieżkami Jana Pawła II (oznakowane w terenie, opatrzone folderami i opisane w wersji elektronicznej), promujemy produkty benedyktynów z Tyńca i kapucynów z Loretańskiej, w materiałach promocyjnych zwracamy uwagę na pobliskie Wadowice czy Kalwarię Zebrzydowską - zachwala Gądek.
Do Krakowa, w ramach turystyki religijnej przyjeżdżają przede wszystkim Włosi, ale też Amerykanie, a nawet spora liczba... Filipińczyków. Z obliczeń wynika, że w ciągu dwóch ostatnich lat w Łagiewnikach pojawili się przedstawiciele ponad stu krajów świata - mówi dr Wilkońska.
Przedstawiciele władz miasta oficjalnie mówią, że miasto ma spójną ofertę dla pielgrzymów, nieoficjalnie przyznają jednak, że braki są jeszcze widoczne. - Nie wiadomo na przykład, jak z Dworca Głównego trafić do Łagiewnik, brak spójnego hasła czy logo takiej oferty, nie mówiąc nawet o profesjonalnej stronie internetowej. - Chcemy razem z krakowską kurią wypracować lepszą ofertę w tym zakresie. Wkrótce rozpoczniemy rozmowy na ten temat - deklaruje Izabela Helbin, szefowa biura promocji i marketingu UMK.
© 2026 TUR-INFO.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt z nami