TUR-INFO.PL
Serwis Informacyjny Branży Turystycznej


2006-03-22 - Stołeczni restauratorzy udostępnią ubikacje turystom w zamian za obniżenie czynszu?

Śródmiejscy urzędnicy będą namawiać właścicieli lokali gastronomicznych, aby udostępnili swoje łazienki wszystkim chętnym. W zamian proponują obniżenie czynszu. Jednak to jeszcze nie przekonuje restauratorów do pomysłu urzędników.

reklama


Teraz na Starym Mieście czynne są dwie publiczne toalety: w piwnicach kamienicy przy Krzywym Kole i na pl. Zamkowym. Do obu toalet prowadzą strome schody. Obie są w miarę czyste i zadbane, ale nie luksusowe. Wejście jest płatne 1,5 złotych. Łazienka na pl. Zamkowym czynna jest do godziny 20.00, ale przy Krzywym Kole tylko do 16.00. Wielu ludzi odstrasza opłata, którą muszą wnieść. W efekcie, gdy tylko robi się cieplej, w zaułkach Starego Miasta czuć nieprzyjemny zapach moczu. Zdarza się, że wycieczki zamiast płatnych szaletów wybierają fosę staromiejską lub mury Barbakanu.

Miasto jest w tej sprawie bezradne. Urzędnicy postanowili rozwiązać kłopot jeszcze przed sezonem. Zarząd Śródmieścia zaproponował, aby swoje zadbane toalety otworzyli dla turystów właściciele staromiejskich restauracji. Oczywiście bez pobierania żadnych opłat. W zamian dzielnica proponuje niższe stawki czynszu, co jest zgodne z uchwałą Rady Warszawy o najmie lokali użytkowych.

Parę lat temu zarząd Śródmieścia również chciał wymusić dostęp do łazienek, ale wtedy nie dawał nic w zamian. W efekcie zarząd został tylko wykpiony przez przedsiębiorców. Urzędnicy zostali zmuszeni do wyrzucenia do śmieci tabliczek "w.c. dla turystów", które miały pojawić się przy wejściach do eleganckich restauracji.

Jacek Zawistowski, właściciel restauracji Przy Zamku, Staromiejskiej i Bawarska-Piwna 2 oraz jednocześnie wiceprezes Warszawskiej Izby Przedsiębiorców wyznał - To pomysł nic niewart. Proszę sobie wyobrazić gości przy stoliku, a obok nich wijącą się kolejkę dzieci, które muszą zrobić siusiu, bo opiły się coca-colą. Ani ja, ani nikt z moich znajomych restauratorów na to nie pójdzie.

Podobne uważają inni restauratorzy - W restauracjach nie ma miejsca na publiczną toaletę. Przedsiębiorcy nie są zainteresowani nawet obniżkami czynszu.

Wojciech Hoduń, prezes Stowarzyszenia Prywatnych Przedsiębiorców Warszawskiego Traktu Królewskiego zapewnił - Ręczę, że nikt z gastronomów nie odmówi skorzystania z toalety grzecznym turystom. Trudno sobie jednak wyobrazić w restauracjach wycieczki. Apeluję: niech miasto uruchomi w trzy miesiące porządną toaletę. W Lubece na rynku starego miasta stoi sobie mały domek. Nie ma babci klozetowej, nikt pieniędzy nie bierze, jest czysto, pachnąco, czy nie może być tak u nas?

Jacek Zawistowski podsunął inny pomysł - Jeśli miasto mówi, że jest biedne, niech pozwoli urządzić łazienkę prywatnej firmie. W zamian może dać miejsce na reklamę. Filip Nowaczyński, rzecznik dzielnicy, przyznaje, że jest to dobry pomysł, i spodziewa się chętnych do podpisywania nowych umów.



Wróć do strony głównej


Pełna wersja

© 2024 TUR-INFO.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt z nami

stat24.com