TUR-INFO.PL
Serwis Informacyjny Branży Turystycznej


2006-06-20 - Dostęp do zabytku mają tylko krowy!

Właściciel ziemi, na której znajduje się staropruskie, zabytkowe grodzisko, nie może jej uprawiać, ale może wypasać na niej bydło. Nie musi też wpuszczać turystów. Robert Klimek, społeczny opiekun zabytków archeologicznych na Warmii i Mazurach wyznaje - To paradoks, kiedy do zabytku mają dostęp tylko krowy.

reklama


Turyści, którzy tego lata przyjadą do Cerkiewnika pod Olsztynem, nie będą mogli wejść na słynny punkt widokowy Kapelusz - staropruskie, średniowieczne grodzisko. Właściciele terenu, na którym się znajduje, ogrodzili go płotem. Chętnie odwiedzana przez turystów miejscowość straciła jedną z ważniejszych atrakcji oraz ulubione miejsce mieszkańców.

Kiedyś ziemia z Kapeluszem należała do PGR. W 1997 roku kupił ją prywatny nabywca. Jeszcze niedawno można było zwiedzać grodzisko. Teraz właściciel ziemi, który na co dzień mieszka w Milanówku pod Warszawą, postawił wysokie ogrodzenie. Jak na razie ogrodzenie stoi z trzech stron, ale już niedługo teren będzie całkowicie zagrodzony. Obok płotu jest tablica z napisem, że obiekt jest wpisany do rejestru zabytków. Dorota Mandera, mieszkanka wsi i prezes Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Wsi Cerkiewnik przyznała - Już teraz dostęp do grodziska jest utrudniony. Można je obejść i wejść od tyłu, ale nie ma żadnej ścieżki. Nie słyszałam, żeby właściciel kogoś wyganiał, ale on tu na co dzień nie mieszka. Na początku się trochę buntowaliśmy, ale co możemy zrobić?

Natomiast inni mieszkańcy Cerkiewnika przyznali, że bywali wypraszani z terenu. Bronisław Borodziewicz, sołtys Cerkiewnika żałuje - To bardzo ładne miejsce. Może szkoda, że zostało sprzedane.

Robert Klimek, członek Stowarzyszenia Miłośników Historii i Kultury Prusów Pruthenia oraz znawca i pasjonat pruskich grodzisk wyznał - To nie powinno mieć miejsca! Na słynny Kapelusz przyjeżdżały nawet wycieczki szkolne. Teraz to już nie będzie możliwe. Niestety, od strony prawnej wszystko jest w porządku, człowiek kupił ziemię i ma prawo robić ze swoją własnością, co chce. Ale moim zdaniem, sprzedając takie miejsca, powinno się robić zastrzeżenie, że właściciel zostawi dostęp do zabytku.

Jednak Agencja Nieruchomości Rolnych w Olsztynie poinformowała, że w akcie sprzedaży tego terenu takiego zastrzeżenia nie było. Ponadto nie został w nim nawet odnotowany fakt, że na ziemi znajduje się zabytkowe grodzisko. Jerzy Lidacki, kierownik sekcji organizacyjnej ANR wyjaśnił - Ziemię sprzedawano w czasach, kiedy prawdopodobnie nikt nie zwracał na takie rzeczy uwagi.

Arkadiusz Koperkiewicz, inspektor ochrony zabytków z Wojewódzkiego Urzędu Zabytków w Olsztynie poinformował, że grodzisko może być własnością prywatną. Natomiast jeśli jest w rejestrze zabytków, musi być tylko udostępniane do celów badawczych i naukowych. Koperkiewicz tłumaczy - Właściciel nie ma obowiązku wpuszczać ludzi, którzy chcą sobie obejrzeć zabytek. Prawo własności to rzecz święta. Można jedynie liczyć na dobrą wolę właściciela.

Na Warmii znajduje się kilkadziesiąt grodzisk wpisanych do rejestru zabytków. Są to pozostałości po dawnych pruskich grodach, czyli miejscach obronnych. Większość pochodzi z wczesnego średniowiecza (X-XII wiek). Klimek wyznaje - Niestety, często znajdują się na ziemi jakiegoś rolnika. Nie mogą tej ziemi orać ani uprawiać. Ale mogą ogrodzić ją pastuchem i paść tam bydło. Sytuacja jest paradoksalna, bo do zabytku mają dostęp tylko krowy.

Innego zdania jest Arkadiusz Koperkiewicz, który opowiedział - Mam przykład z Gutowa. Ludzie skarżyli się, że właściciel nie chce wpuszczać na grodzisko, które było na jego polu. Pojechałem tam i okazało się, że to miły człowiek. Ale jak wycieczki idą do tego zabytku, depczą pole i niszczą to, co tam rośnie. Gdy kiedyś zwrócił uwagę grupie szkolnej, to jeszcze został wyzwany. Nic dziwnego, że to ogrodził.

Cerkiewnik to niewielka miejscowość leżąca w gminie Dobre Miasto, 25 kilometrów od Olsztyna. Chętnie jest odwiedzany przez turystów, głównie ze względu na XIX-wieczny kościół, odbudowany na średniowiecznych ruinach, cztery kapliczki przydrożne oraz charakterystyczną poniemiecką zabudowę. W pobliżu są cztery jeziora, w tym Limajno, które jest nazywane Perłą Warmii, zabytki archeologiczne, kamienie narzutowe, kurhany i stare grodziska. Panoramę wsi i okolicy można było do tej pory podziwiać z Kapelusza.



Wróć do strony głównej


Pełna wersja

© 2024 TUR-INFO.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt z nami

stat24.com