TUR-INFO.PL
Serwis Informacyjny Branży Turystycznej


2006-03-09 - Toruńskie hotele wystąpią o odszkodowanie za... ptasią grypę?

Odwołane rezerwacje, spadek obrotów nawet o 80%, wyjątkowo uciążliwy dojazd dla gości, którzy jednak zdecydowali się przyjechać - tak cierpią z powodu ptasiej grypy toruńskie hotele.

reklama


Skutki ptasiej grypy w toruńskich hotelach były już odczuwalne w niedzielę, kiedy miasto i całą Polskę obiegła wiadomość o odkryciu nad Wisłą ogniska ptasiej grypy. Część hoteli na toruńskiej Starówce świeciła pustkami. - Było gorzej niż w niektóre poniedziałki, kiedy mamy najmniej gości - powiedziała Gazecie Wyborczej Krystyna Klonowska, kierownik hotelu Spichrz leżącego u zbiegu Bulwaru Filadelfijskiego i ul. Mostowej. - Zamknęliśmy tego dnia już o godz. 18 i zwolniliśmy do domu większość pracowników. Normalnie robimy to o 23. Została tylko obsługa recepcji. Przez ostatnie dni obroty spadły nam nawet o 80%.

Wtorek dla hotelu Spichrz miał być bardzo udany - obiekt oczekiwał na wielu gości, bo pokoje zamówiły duże firmy na szkolenia. Jednak w poniedziałek wszyscy odwołali rezerwacje. Zdaniem Klonowskiej trudno oszacować straty po rezygnacji z usług obiektu. - W hotelu mieszkają teraz pojedyncze osoby. Nasi pracownicy są cały czas gotowi do pracy, ale obecnie nie mają zbyt wielu obowiązków. - dodała kierownik hotelu.

Problem hoteli na toruńskiej Starówce

Spichrz i inne hotele na Starówce borykają się jeszcze z innym problemem niż anulowane rezerwacje - z zamknięciem dla pieszych i kierowców Bulwaru Filadelfijskiego. - Ci, którzy chcą do nas dojechać, przeważnie dzwonią, abyśmy ich pokierowali - tłumaczy Klonowska. - Nie możemy sobie pozwolić na tak duże straty, dlatego wystąpimy do prezydenta Torunia o odszkodowanie - dodaje.

Na razie władze miasta Torunia oświadczyły, iż nie przewidują odszkodowań dla właścicieli sklepów czy hoteli położonych w okolicach bulwaru.

Aktualna sytuacja w toruńskich hotelach

Sytuacja w hotelu Spichrz jest niewesoła - niewielu gości indywidualnych, odwołane rezerwacje grupowe.

Kierownictwo hotelu Kosmos, który mieści się w pobliżu przystani AZS, gdzie znaleziono chore ptaki przyznało, iż sąsiedztwo tzw. strefy zero, nie przełożyło się na liczbę gości. Znalazło ono jednak odzwierciedlenie w komforcie dojazdu do hotelu, co jest istotnym utrudnieniem dla zatrzymujących się w hotelu osób.

W hotelu Wodnik, który sąsiaduje z Kosmosem dało się odczuć skutki sąsiedztwa ze strefą zero, gdzie znaleziono chore ptaki. - Bardzo wielu gości zrezygnowało z noclegu tylko dlatego, że hotel jest przy Bulwarze Filadelfijskim - powiedziała Gazecie Wyborczej kierownik obiektu Marzena Mączyńska. - Wszystko przez komunikaty, aby omijać Toruń. Na szczęście nerwowa atmosfera nie udzieliła się naszym pracownikom. Mam nadzieję, że już niedługo wszystko wróci do normalności.



Wróć do strony głównej


Pełna wersja

© 2026 TUR-INFO.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt z nami

stat24.com