TUR-INFO.PL
Serwis Informacyjny Branży Turystycznej


2011-04-11 - Trend na lato 2011: turystyka językowa

Szacuje się, że w 2010 roku blisko 100 tys. osób zdecydowało się na wyjazdy językowe za granicę, połączone z wakacjami. Najpopularniejszymi kierunkami była Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Hiszpania. Popularne stały się również bardziej egzotyczne kierunki jak RPA, Australia czy Belize, gdzie turyści językowi oprócz zwiedzania tropikalnych zakątków, uczą się mniej egzotycznego angielskiego lub hiszpańskiego.

reklama


Chociaż w Polsce turystyka językowa dopiero się rozwija, w agencjach edukacyjnych zaczynają pojawiać się coraz ciekawsze i droższe oferty. Dziś turysta językowy wydaje średnio na swoją eskapadę od 3 - 4 tys. złotych za tygodniowy pobyt np. w Wielkiej Brytanii lub na Malcie. Dwa razy tyle wydaje na wyprawę językową do RPA czy Kanady, cenę winduje koszt biletu lotniczego. W porównaniu z tradycyjnym turystą, jego wydatki są dwa razy wyższe.

Zdaniem Haliny Juszczyk, dyrektor agencji edukacyjnej Language Abroad turystyka językowa w Polsce wciąż jest droga, zwłaszcza, jeśli interesują nas dobre szkoły i ciekawe miejsca. Nie oznacza to, że Polacy nie korzystają z tego typu ofert, wręcz przeciwnie. - Dziś turysta językowy gotów jest wydać nawet 10-15 tys. złotych za tzw. tailor made course, czyli szyty na miarę kurs językowy w Wielkiej Brytanii lub Niemczech lub 8 tys. za zwykły, 2 tygodniowy kurs w szkole na Florydzie. Przyczyną tak otwartego portfela jest zupełnie inne podejście do tego typu wypoczynku. O ile wakacje traktujemy wciąż, jako rozrywkę, to turystyka językowa jest traktowana przez ich uczestników jak inwestycja w siebie, która ma się zwrócić - mówi Juszczyk.

Tę inwestycję dziś Polacy najchętniej lokują na Wyspach Brytyjskich. Ponad 40 proc. wszystkich ofert dostępnych w agencjach edukacyjnych to oferty wypoczynku i nauki na Wyspach - wynika z danych Language Abroad. Drugim najpopularniejszym kierunkiem są Stany Zjednoczone i Kanada - ponad 20 proc. ofert pochodzi ze szkół za oceanem. - Turyści językowi są dziś bardzo zróżnicowani, zarówno wiekowo, jak również pod względem dochodów. Wciąż spora grupę stanowią osoby młode - licealiści i studenci, za których płacą rodzice. Ci najczęściej wybierają oferty szkół w Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji czy Hiszpanii. Ta forma turystyki stała się także bardzo popularna wśród managerów, którzy coraz częściej na wakacje z językiem jadą na Florydę, do Belize czy RPA - mówi Juszczyk.

Obecnie Polacy mają dostęp do najlepszych szkół językowych od ekskluzywnych szkół brytyjskich w Cambridge czy Oxfordzie po prestiżowe ośrodki edukacyjne w USA czy Kanadzie - mówi Juszczyk.

Nie tylko samym językiem żyje turysta językowy, często o wyborze kraju, w którym będzie uczył się języka angielskiego czy niemieckiego decyduje program dodatkowy. Na przykład uczestnicy wyprawy językowej do RPA oprócz kursu językowego w Cape Town biorą udział w safari, uczą się uprawy winorośli w tamtejszych winnicach, grają w golfa i zwiedzają historyczne miejsca w Afryce. Także szkoły w Europie kuszą programami dodatkowymi. Szkoły we Francji organizują kursy teatralnej ekspresji, w Hiszpanii kursy flamenco i gotowania, podobnie we Włoszech gdzie w szkołach oprócz języka uczy się gotowania. Nie bez znaczenia jest także miejsce prowadzenia kursów.

Wbrew pozorom, z turystyki językowej nie korzystają tylko mobilni single, studenci czy młodzież szkolna. Staje się ona także popularna wśród rodzin i seniorów. Już dziś osoby w wieku 50+ stanowią ok. 20 proc. wyjeżdżających na wakacje z językiem, przy czym ta grupa zwraca uwagę przede wszystkim na atrakcje dodatkowe, m.in. kursy gotowania, programy kulturalne i rekreacyjne. - Ostatnimi laty popularne wśród osób w wieku 50+ staje się Bournemouth i tamtejsze szkoły językowe - mówi Juszczyk z Language Abroad.

Rodziny z kolei najczęściej wybierają Wielką Brytanię. Ponad 70 proc. ofert przygotowanych z myślą o rodzinnej turystyce pochodzi z Wielkiej Brytanii - dane Language Abroad. - Dla rodzin szkoły na wyspach przygotowują specjalne programy. Każdy z członków rodziny trafia na inny kurs językowy, dostosowany do poziomu. Po kursie natomiast organizowane są wycieczki, aktywności sportowe.

Do Polski moda na turystykę językową przywędrowała ze Stanów Zjednoczonych, gdzie popularnością cieszą się kursy języka hiszpańskiego w Ameryce Łacińskiej. Amerykanie także od lat szturmują szkoły językowe we Włoszech, Francji, a także tak egzotyczne miejsca jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Japonia. Dziś agencje edukacyjne w Stanach Zjednoczonych mają oferty kursów w ponad 65 państwa na całym świecie. Według raportu opublikowanego w 2010 roku przez AmeriSpan Study Abroad wśród najpopularniejszych kierunków wypraw językowych amerykanów znalazły się m.in. aż 3 hiszpańskie miasta - Barcelona, Madryt i Granada. - W Polsce turystka językowa dopiero raczkuje. Wciąż największą popularnością cieszy się Europa, zwłaszcza kraje, które tradycyjnie odwiedzamy w wakacje. Widać jednak rosnące zainteresowanie bardziej odległymi kierunkami - podsumowuje Juszczyk.



Wróć do strony głównej


Pełna wersja

© 2024 TUR-INFO.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt z nami

stat24.com