TUR-INFO.PL
Serwis Informacyjny Branży Turystycznej


2016-07-08 - Kłopotliwi klienci w restauracji - twardy orzech do zgryzienia dla obsługi

Na dobre rozpoczął się sezon wakacyjnych wyjazdów. Turyści w sezonie urlopowym będą podziwiać lokalne atrakcje turystyczne, zawitają także do barów i restauracji.

reklama


Zachowanie wielu klientów lokali gastronomicznych, którzy przebywają na letnim wypoczynku, często pozostawia wiele do życzenia. Poniżej przytaczamy kilka opowieści, z jakimi mieli do czynienia pracownicy restauracji.

Do ogródka restauracyjnego wchodzi 6-osobowa rodzina. Kelnerzy zauważają nowych gości - witają z należytym szacunkiem, ci jednak przechodzą obok nich jak gdyby nigdy nic i siadają przy brudnym stole, który nie został uprzątnięty po poprzednich gościach(wyszli 2 minuty wcześniej). Podchodzi kelner, który grzecznie prosi, by klienci poczekali, aż zwolni się inne miejsce. Goście nie słuchają uwag pracownika restauracji, wykorzystują moment nieuwagi i przystępują do samoobsługi: zsuwają stoły, brudne naczynia ostawiają na sąsiedni, pojedynczy stolik, przeszkadzając innym gościom w konsumpcji posiłków.

Kelnerzy poinformowali kierownika o zaistniałej sytuacji. Ten wyprosił niesfornych gości z ogródka restauracyjnego.

Inna sytuacja dotyczyła włoskiego turysty, który stołował się w eleganckiej restauracji. Mężczyzna zamówił stek z polędwicy wołowej oraz butelkę francuskiego wina wysokiej klasy (900 zł za butelkę). Kelner przyjął zamówienie, następnie przyniósł poczęstunek. W dalszej kolejności przystąpił to prezentacji wina. Otworzył butelkę i zaserwował niedużą ilość do spróbowania dla gościa. Włoch je zaakceptował, kelner zdekantował trunek i uzupełnił kieliszek. W czasie konsumpcji dania głównego, klient po wypiciu prawie całej butelki, zasygnalizował obsłudze, iż wino było korkowe. Zdezorientowany kelner poinformował o sprawie managera restauracji. Ten natychmiast wezwał sommeliera, żeby skosztował wino. Po teście, specjalista wyraził opinie, iż wino jest bardzo dobre - podszedł do stolika Włocha i grzecznie rozwiązał całą sytuację.

Ciężko wyjaśnić sposób postępowania tego klienta. Być może liczył na to, iż sommelier przyzna mu rację, a ten otrzyma w ramach zadośćuczynienia nową butelkę wina.

Przytaczamy także wypowiedz kelnerki pracującej w kawiarni. Wpis ukazał się w serwisie piekielni.pl

"Pracuję w kawiarni. Przyszedł dziś klient i poprosił o 3 gorące cappuccino. Jeszcze zażartowałam sobie, że u nas tylko podajemy gorące kawy. Zamówienie przyjęłam, pan zapłacił, wszystko jak należy. Po 5 minutach zamówienie wyszło z kuchni, po czym wraca kelner, który zanosił klientowi kawę i mówi, że pan chciał duże cappuccino. Zdziwiłam się trochę, bo coś innego przy kasie mówił, ale trudno, zdarza się. Normalnie w tej sytuacji robimy nową kawę i problemu nie ma. Ale kątem oka widzę, że pan o twarzy koloru wiśni i parze buchającej z uszu zbliża się do kasy"

"Co to ma w ogóle znaczyć? Zamawiałem duże cappuccino, nie muszę znać języka branżowego, żeby zamówić duże cappuccino"

"Na to odpowiadam:
- Bardzo przepraszam, zrozumiałam, że zamawiał pan 3 cappuccino, jeśli pan chce mogę zrobić nową kawę i panu przynieść.
- Nie, ja nic nie chce, proszę telefon do kierownictwa


"Wtedy odzywa się pani kierownik, która stała obok i mówi:
- Jestem kierownikiem, o co chodzi?
- To jest skandal, zamawiam coś i ma być mi to przyniesione, u mnie w restauracji za granicą to jest nie do przyjęcia!
- Bardzo przepraszamy, możemy panu zrobić jeszcze jedną kawę.
- Ja nic nie chcę, proszę wizytówkę, będę dzwonić do managera


"Pan dostał wizytówkę i poszedł. Myślałam, że na tym sprawa się skończy, ale po kilku godzinach przyszła na mnie skarga od kierownictwa galerii handlowej, w której kawiarnia się mieści"



Wróć do strony głównej


Pełna wersja

© 2024 TUR-INFO.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt z nami

stat24.com