TUR-INFO.PL
Serwis Informacyjny Branży Turystycznej


2017-04-18 - Czy zmiany w tureckiej konstytucji wpłyną na turystykę?

Turcy poparli w referendum zmianę konstytucji. Przejściowe istotne osłabienie dynamiki sprzedaży wycieczek. Przedstawiamy wydarzenia z ostatniego tygodnia turystyki wyjazdowej oraz raport TravelData na temat cen imprez turystycznych i tanich lotów w sezonie letnim 2017.

reklama


Instytut Badań Rynku Turystycznego TravelDATA, zajmujący się m.in. gromadzeniem danych z rynku zorganizowanej turystyki wyjazdowej publikuje Analizę Cen Imprez Turystycznych dotyczącą wyjazdów w sezonie letnim 2017. Obejmuje ona okres pierwszego pełnego tygodnia sierpnia, czyli 7-13 sierpnia 2017 roku.

Dwudziesty szósty raport z systemu MerlinX dotyczący roku turystycznego 2016/2017, czyli wycieczek realizowanych w miesiącach listopad 2016 - październik 2017, obejmujący pierwszy pełny tydzień kwietnia wykazał duże osłabienie bieżącej dynamiki wzrostu sprzedaży najważniejszych dla branży imprez lotniczych z 57 do zaledwie 8,9 procent. Ta niezbyt duża sprzedaż obniżyła wskaźnik dynamiki skumulowanej (czyli liczonej od startu sprzedaży first minute) z 27,0 procent przed tygodniem do 26,3 procent.

Powodami słabszej dynamiki wzrostu sprzedaży była relatywnie wysoka zeszłoroczna baza odniesienia w zupełnie wówczas wyjątkowej wysokości (+ 13,5 procent), zbliżające się Święta oraz relatywnie słaba pogoda. W odpowiednim kalendarzowo 11 tygodniu ubiegłego roku sprzedaż była również słaba i spadła wtedy o prawie 24 procent. Kolejny tydzień może przynieść dalsze osłabienie dynamiki, gdyż jest tygodniem bezpośrednio przedświątecznym, w którym przed rokiem sprzedaż spadała o prawie 33 procent.





Przebieg dynamiki sprzedaży w kwietniu-czerwcu (a zwłaszcza w maju) powinien być nadal korzystny, gdyż okres ten będzie czasem najwyższego wzrostu realnych dochodów ludności. Po chwilowym spadku skumulowana dynamika sprzedaży powinna ponownie rosnąć i przesunąć się nawet w okolice 30 procent. Później wskaźnik ten powinien się nieco obniżać, gdyż w drugiej połowie wakacji należy się liczyć z osłabiającym bieżącą sprzedaż wpływem malejącej dynamiki dochodów gospodarstw domowych Polaków, co zostało przedstawione w materiale tygodniowym przed trzema tygodniami. Zawsze należy tez pamiętać, że trendy sprzedaży mogą być przejściowo zakłócone przez jakieś istotne wydarzenia, jak przykładowo nagły atak terrorystyczny w ważnym dla turystyki wakacyjnej regionie.

Bieżąca sytuacja nadal sprzyja popytowi na kierunki atrakcyjne dla rosnącej liczby klientów z Polski B. W sprzedaży ostatniego tygodnia Turcja nadal była trzecim kierunkiem i wyprzedzała Bułgarię, a wśród destynacji Antalya stopniowo zadomawia się już na pozycji lidera. Nieco słabiej sprzedawał się Egipt, któremu zaszkodziły zamachy terrorystyczne przeprowadzone w Niedzielę Palmową w kościołach koptyjskich w Tancie i Aleksandrii w których zginęło ponad 40 osób. W następstwie tych zdarzeń prezydent Egiptu wprowadził stan wyjątkowy na trzy miesiące, co powinno sprzyjać ograniczeniu ryzyka terroryzmu w kolejnych okresach.

Przed dwoma tygodniami pisaliśmy o zbliżającym się referendum dotyczącym zmian w tureckiej konstytucji, której nowa konstrukcja wprowadza system prezydencki. Wówczas kwestia rezultatu pozostawała jeszcze otwarta, gdyż wprawdzie w sondażach na przestrzeni ostatnich miesięcy przewagę z reguły posiadali przeciwnicy zmian, ale na trzy tygodnie przed głosowaniem nastroje zaczęły się zmieniać, a szanse wyrównywać. Jeszcze w lutym na "tak" chciało głosować jedynie 44 proc, ale wpływ na ich poglądy mogła mieć ostra polemika Turcji z niektórymi krajami Unii, które starały się uniemożliwiać tureckim politykom prowadzenie kampanii wśród mieszkających tam Turków, a wobec organizowanych przez nich zgromadzeń stosowano akcje sił policyjnych z użyciem nawet policji konnej. Miało to miejsce zwłaszcza w będącej wtedy we własnym okresie przedwyborczym Holandii.

Wydaje się, że działania holenderskiego premiera Marka Rutte pomogły w przyjęciu zmian w konstytucji. Ostatecznie za zmianami zagłosowało 51,41 procent uprawnionych, czyli o około 1,38 miliona więcej niż było osób przeciwnego zdania. Szczególnie dużą przewagę mieli zwolennicy zmian właśnie w Holandii (prawie 71 procent), ale też we Francji i w Niemczech (66 i 63 procent). Łącznie w tych trzech krajach głosów na "tak" było o ponad 260 tysięcy więcej niż na "nie".

Przeciwnicy przeważali w dwóch największych miastach (w Stambule i w Ankarze) - ale nieznacznie, za to sporą przewagę posiadali w rejonach zamieszkałych przez Kurdów (55-70 procent) i co ciekawe we wszystkich regionach turystycznych - z reguły też 55-70 procent głosów na "nie". Przykładowo w najważniejszym okręgu "turystycznym" - Antalyi - na "nie" głosowało ponad 59 procent uczestników referendum.

Reforma zakłada m.in., że prezydent będzie jednocześnie szefem państwa i rządu, będzie mógł sprawować władzę za pomocą dekretów, a także rozwiązywać parlament, a władze w Ankarze twierdzą, że system prezydencki jest konieczny dla zapewnienia stabilności państwa wobec wyzwań takich jak niepewna sytuacja w zakresie bezpieczeństwa, spowolnienie gospodarcze i trwający konflikt zbrojny w sąsiedniej Syrii, w który zaangażowane są wojska tureckie.

Wydaje się, że przyjęcie w ogólnonarodowym referendum zmian w konstytucji skróci okres wewnętrznej niepewności i przyczyni się do podniesienia stopnia bezpieczeństwa w kraju i redukcji zagrożenia terroryzmem ze wszystkimi pozytywnymi tego konsekwencjami dla odradzającej się turystyki wypoczynkowej do tego kraju.

Wpływ konsolidacji władzy może mieć zatem podobny skutek jak nieudany lipcowy wojskowy pucz antyprezydencki, który de facto stanowił punkt zwrotny w uśmierzaniu eskalacji terroryzmu - i jak pisaliśmy wówczas wielokrotnie - nieco paradoksalnie stanowił początek osłabienia fali terroryzmu i stworzenia bardziej bezpiecznego klimatu dla turystyki.

Już od kilku miesięcy autorzy raportu Traveldata zwracają uwagę na zjawisko hamowania wzrostu wynagrodzeń przez zbyt luźną politykę wobec substytucyjnej podaży taniej siły roboczej zza naszej wschodniej granicy, która jest czynnikiem mocno nie sprzyjającym turystycznej koniunkturze. Wobec rychłego już początku wygaszania pozytywnego wpływu wypłat z programu 500+ na turystykę, sprawa dalszego kształtowania się realnego wzrostu wynagrodzeń nabiera kluczowego wręcz znaczenia, jako zasadniczy czynnik dalszego wpływu na koniunkturę w branży.

Na tym dość smętnym obrazie nagle pojawiła się informacja, którą na razie nie wiadomo jak potraktować. Chodzi o niejako wrzuconą na świąteczny stół przez Polską Agencję Prasową (PAP) zapowiedź przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego Adama Abramowicza (PiS) o zaprezentowaniu w tym tygodniu rewolucyjnego projektu, który obniży pozapłacowe koszty pracy i podniesie zarobki Polaków o 25-30 procent.

Z dość ogólnych informacji można odnieść wrażenie, że jest to jakaś modyfikacja (substytucja?) poprzedniego projektu tzw. jednolitej daniny podatkowej, ale skupiona bardziej na obszarze CIT niż PIT. Podatek dochodowy od przedsiębiorstw miałby być w jakimś stopniu zastąpiony prawie niemożliwym do uniknięcia podatkiem przychodowym w wysokości 1,5 procent, zaś dla przedsiębiorców rozliczających się PIT-em jego średnia stawka wyniosłaby 3,6 procent. Jednocześnie firmy płaciłyby prosty jednolity 25-procentowy podatek od funduszu płac.

Teoretycznie mielibyśmy do czynienia z ogromnym uproszczeniem systemu podatkowego, a siły urzędników skarbowych, uwolnionych od rozliczania podatku zarówno od pracowników, jak i przedsiębiorstw mogłyby zostać skoncentrowane na walce z wyłudzeniami VAT.

Od strony pracownika rezultat ma być taki, że płace wzrosną o 25-30 procent, ale bardziej prawidłowo można to ocenić dopiero po zaprezentowaniu szczegółów projektu.

Znaczenie takiego programu dla dalszego rozwoju turystyki (gdyby był realnie wdrożony) trudno nawet przecenić, gdyż nawet przy założeniu połowy zapowiadanych skutków tej reformy oznaczałoby to efekt programu Rodzina 500 plus razy trzy, co przebija znacznie ostatnie propozycje PO, których "siła rażenia" wynosi efekt programu 500 plus razy półtora.

W ten sposób niejako odrodzeniu ulegają długoterminowe perspektywy dalszego szybkiego rozwoju turystyki, gdyż po osłabieniu koniunktury w roku 2018 powinny powstać warunki dla radykalnego jej przyspieszenia w latach 2019-2020 oraz ewentualnie w latach następnych. Projekt jest na tyle zaskakujący i rewolucyjny, że do bardziej pragmatycznej oceny jego wpływu na turystykę i nie tylko powrócimy po zaprezentowaniu większej liczby szczegółów.

Niniejsze zestawienie po raz siedemnasty w tym roku obejmuje porównanie cen dla wylotów w wysokim sezonie letnim 2017 definiowanym jako pierwszy pełny tydzień tydzień sierpnia (07.08-13.08 2017), zebranych w dniu 14 kwietnia tego roku z cenami z dnia 06 kwietnia, a w porównaniach rok do roku z cenami z dnia 15 kwietnia 2016 roku.

Po dużej zwyżce w pierwszym tygodniu kwietnia o 63 złote, w kolejnym średnie ceny wycieczek pozostały na tym samym poziomie. Co ciekawe taka dość rzadka sytuacja miała także miejsce przed dwoma tygodniami, gdy przed tradycyjnymi korektami na przełomie kwartałów zmiany cen były minimalne, a ich wpływ na średnią się zerował.

Największe zwyżki średnich cen imprez zanotowano na tych kierunkach, które poprzednio zdrożały mniej aniżeli można było przypuszczać. Były to Kreta, Teneryfa i Lanzarote, a wzrosty wyniosły tam odpowiednio 79, 62 i 49 złotych. Największe zniżki średnich cen wystąpiły na Malcie, Synaju oraz ponownie w Maroku - o odpowiednio 125, 84 i 50 złotych.
Zmiany cen wycieczek jakie miały miejsce w ostatnim tygodniu na poszczególnych kierunkach obrazuje załączona mapka

Badanie średniej ceny imprez wobec cen sprzed roku dla wylotów z okresu pierwszego pełnego tygodnia sierpnia 2017 wskazuje, że obecna średnia cena jest wyższa wobec średniej ceny dla poprzedniego sezonu o 247 złotych i była to druga z rzędu największa dynamika wzrostu cen rok do roku odnotowana w tym sezonie (w poprzednich tygodniach było to 229, 188, 204, 172, 173 i 179 złotych). Jest to też kolejny tydzień, w którym sytuacja w tym zakresie znacząco różniła się od notowanej o tej porze w 2016 roku, bowiem średnia cena rok do roku wykazywała wówczas spadek o 28 złotych (wcześniej było 39, 61, 68, 43 i 21 złotych).

Wyższe ceny wycieczek w obecnym sezonie mogą być po części skutkiem zdecydowanie silniejszego tegorocznego popytu, dobrych jego perspektyw w najbliższych nadchodzących miesiącach, a także stopniowego wyczerpywania się najbardziej atrakcyjnych ofert w niektórych terminach. Wobec analogicznego okresu roku ubiegłego znacznej poprawie uległy nastroje konsumenckie, co wykazują praktycznie wszystkie badania, a z drugiej strony stopniowo słabną obawy przed terroryzmem w rejonach turystycznych. Obie te kwestie wspierają zasadniczy czynnik bieżącego popytu w turystyce, którym są na razie silnie rosnące dochody realne gospodarstw domowych. Coraz bardziej istotny wpływ na obecny wzrost cen wycieczek wywierają też wyższe o 30 procent (poprzednio o 23 i 17 procent) ceny paliwa lotniczego (2,37 wobec 1,82 zł/litr), które odpowiadają już za blisko 100 złotych wzrostu rok do roku średnich cen wycieczek. Nadal nieznaczny pozostaje natomiast wpływ siły złotego, gdyż pozostaje ona nadal na poziomie generalnie zbliżonym do zeszłorocznego (tańsze jest euro, a droższy amerykański dolar).





Spośród dużych kierunków pozycję lidera wzrostów cen wobec poprzedniego sezonu wśród ważnych dla polskich turystów kierunków nadal utrzymują, a nawet umocniły Wyspy Kanaryjskie, gdzie ceny po kolejnym wzroście (tym razem o 29 złotych) osiągnęły poziom o aż 408 złotych wyższy od zeszłorocznego (poprzednio o 339, 337, 305, 284, 257, 251, 189, 175 i 178 złotych). Największy dodatni wpływ na tę zwyżkę kolejny tradycyjnie wywierał znaczący wzrost cen na Teneryfie - o 601 złotych (poprzednio o 480 złotych), natomiast najłagodniejszy wzrost cen rok do roku prezentowała wyspa Lanzarote - o 248 złotych (poprzednio o 177 złotych).

Pozycję wicelidera zwyżek średnich cen rok do roku umocniła Grecja z średnim wzrostem cen o 271 złote (poprzednio było to 264, 233, 230, 223, 213, 198, 163, 196, 179 i 177 złotych). Największe średnie zwyżki cen nadal notowała Kreta -o 414 złotych, nieco mniejsze Rodos, Zakintos i Kos i Korfu - o średnio 338, 298, 260 i 241 złotych, a niższe ceny tradycyjnie w tym sezonie prezentowało drogie przed rokiem Chalkidiki - tym razem o średnio 122 złote.

Na kolejnej pozycji na liście zwyżek cen wśród najważniejszych kierunków nastąpiła dość niespodziewana zmiana, gdyż niemal już etatowego posiadacza trzeciego miejsca na podium, czyli Bułgarię, zmienił Egipt gdzie średnie ceny stały się po ostatnich zmianach wyższe niż przed rokiem o 140 złotych (poprzednio były wyższe o 134 złote, wcześniej niższe o 13, a jeszcze wcześniej wyższe o 48, 33, 50, 78, 50, 68 i 43 złote). Podobnie jak poprzednio znacząco wyższe były wzrosty cen rok do roku na Synaju i w Marsa Alam - o 288 i 237 złotych, a nadal niższe pozostawały ceny wyjazdów do Hurghady - o 32 złote. Wyraźnie zwiększony popyt na wycieczki powoduje okresowy wzrost cen na tym kierunku przynajmniej do czasu lepszego dostosowania programów czarterowych do bieżącej sytuacji popytowo-podażowej. Marże na tym kierunku są w tym sezonie stosunkowo wysokie i dają organizatorom spore pole do regulacji cen w zależności od poziomu bieżącego popytu.

Nie obroniła zagrożonej już wcześniej trzeciej pozycji na liście zwyżek Bułgaria, której ceny kształtowały się na poziomie o 122 złote wyższym niż w lecie 2016 (poprzednio było to 141, 157, 180, 150, 115, 104, 96, 78 i 63 złote). W ostatnim okresie dała się zauważyć nieco mniej dynamiczna sprzedaż tego kierunku, co może mieć związek ze wzrostem popularności wyjazdów do Turcji i Egiptu. Na niekorzyść opinii, popytu i cen w Bułgarii działa też w pewnym stopniu spora zeszłoroczna liczba reklamacji zgłaszanych przez polskich turystów, bowiem zwiększanie programów w trakcie sezonu przez biura podróży odbywało się nierzadko na bazie hoteli cieszących się mniejszym uznaniem wśród turystów z innych krajów, a zatem przeważnie gorszej jakości.

Kolejny raz na ostatniej pozycji na liście wzrostów cen znalazła się Turcja, mimo, że z powodu silnego ostatnio popytu na ten kierunek średnie ceny stały się tam wyższe rok do roku o rekordowe w tym sezonie 99 złotych (poprzednio były wyższe o 90 złotych, wcześniej niższe o 18, a jeszcze wcześniej wyższe o 24, 54, 57, 48, 61, 47 i 67 złotych). Jest to jednak i tak bardzo atrakcyjny poziom cenowy, a relatywnie niskim cenom wycieczek do Turcji sprzyja ogólnie słaby popyt na ten kierunek, zwłaszcza ze strony turystów niemieckich i holenderskich, który może być kontynuowany po wynikach ostatniego referendum konstytucyjnego w tym kraju. Jest to bardzo sprzyjająca sytuacja dla słabiej sytuowanych turystów z Polski, którzy na ogół w większym stopniu rozumują kategoriami ekonomicznymi niż politycznymi.

Z mniejszych kierunków nadal największe zwyżki cen rok do roku notowało Maroko - o średnio o 521 złotych, w mniejszym stopniu wzrosły ceny wycieczek na Malcie, Majorce i w Portugalii - o 289, 286 i 249 złotych, w jeszcze mniejszym na Cypr - o średnio 61 złotych, a nadal minimalnie niższe pozostawały ceny w Tunezji - o 8 złotych.

Porównania zmian cen rok do roku u głównych organizatorów turystyki wskazują, że nadal najmniejszy wzrost wykazuje oferta biura Itaka - o 110 złotych. Wzrost średnich cen rok do roku niższy od przeciętnego (obecnie jest to 247 złotych) prezentowały - podobnie jak przed tygodniem - oferty biur Exim Tours i Coraltravel Wezyr ze średnimi zwyżkami cen o po około 190 złotych. W pozostałych biurach zwyżki średnich cen przekraczały przeciętną i mieściły się w granicach 340 - 460 złotych.

W tym, co dla turystów ma większe znaczenie, czyli w liczbie najatrakcyjniejszych poziomów bieżących cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu na 24 kierunkach (dołączyły Malta i Albania) oraz w trzech kategoriach hoteli, to pozycję zdecydowanego lidera niezmiennie od samego początku sprzedaży first minute zajmuje biuro Itaka z historycznie obecnie rekordową liczbą 41 takich ofert i wyprzedza biura Coraltravel Wezyr (18 ofert) i Rainbow (17 takich ofert). W ubiegłym sezonie o tej porze liderem również była Itaka, ale ze znacznie niższą liczbą 21 ofert, przed biurami Rainbow oraz Exim Tours - 20 i 18 takich ofert. Spośród mniejszych organizatorów stosunkowo wysoką liczbę atrakcyjnych cenowo propozycji oferują obecnie biura Net Holiday - 9 ofert oraz Prima Holiday - 7 ofert.

Kolejny raz przedstawiamy czołówkę organizatorów, którzy po najkorzystniejszych cenach oferowali w ostatnim tygodniu imprezy turystyczne klientom. Tak jak to zaznaczaliśmy już kilkakrotnie, w tego typu zestawieniach zachowana jest ścisła porównywalność, a zatem dla przykładu biuro Grecos Holiday, które sprzedaje jedynie Grecję, Majorkę i Cypr jest porównywane ofertowo tylko i wyłącznie z tymi destynacjami w innych biurach. Wypada na tym tle bardzo korzystnie, choć ogólna średnia cena statystyczna jego wycieczek nie jest niska, gdyż ma w niej ponadprzeciętnie tanich kierunków egipskich, Tunezji, czy Bułgarii, które wpływają na obniżanie ogólnej średniej ceny imprez w bardziej zróżnicowanych ofertach innych organizatorów.





Na czele tabel już od wielu tygodni niemal niezmiennie królowały biura Itaka i Grecos i z taką sytuacją mamy do czynienia również obecnie. W ostatnim tygodniu oba te biura umocniły nawet swoje pozycje na podium (Itaka cenowego lidera, a Grecos wicelidera) za sprawą braku istotnych zmian cen, podczas gdy pozostałe duże biura dość znacząco je podniosły.

Po wcześniejszych dwóch spadkach z rzędu i późniejszym ubiegłotygodniowym wzroście średnie ceny przelotów na kierunkach turystycznych w liniach Ryanair z wylotami w badanym okresie (7-13 sierpnia) kontynuowały zwyżkę i wobec ostatniego zestawienia podniosły się do najwyższego w tym sezonie poziomu, czyli z 858 do 924 złotych, a zatem o 66 złotych lub o 7,7 procent (poprzednio wzrosły o 65 złotych, a wcześniej spadały o 45 i 54 złote).

Niezbyt wysoki wzrost, ale również do rekordowego w tym sezonie poziomu odnotowano na kierunkach kanaryjskich - z 1194 do 1238 złotych, czyli o 44 złote lub 3,6 procent procent. Na pozostałych kierunkach średnie ceny również ustanowiły nowy rekord i zwyżkowały - z 791 do 861 złotych, czyli o 70 złotych lub 6,3 procent. Największe wzrosty cen miały miejsce na przelotach z Krakowa do Chanii i do Malagi - o średnio 230 i 215 złotych, a spadków ponownie nie odnotowano.

Średnie ceny w liniach Wizzair po serii 3 wcześniejszych zniżek również wzrosły, a mianowicie o 129 złotych z 1075 do 1204 złotych, czyli o 12 procent (poprzednio spadały o 307, 64 i 27 złotych). Najbardziej zdrożały rejsy z Warszawy na Sardynię - o średnio 420 złotych, a spadły z Katowic na Cypr - o 12 złotych.

W porównaniach rok do roku średnie ceny w liniach Ryanair na kierunkach turystycznych po ostatnim wzroście ponownie wyraźnie przewyższyły ceny ubiegłoroczne, a mianowicie o 96 złotych, czyli o 1,3 procent (poprzednio były wyższe o 11 złotych, wcześniej niższe o 45, a jeszcze wcześniej wyższe o 105, 107, 132 i 64 złote). Średnie ceny przelotów na kierunkach kanaryjskich były wyższe o aż 273 złote (28,3 procent) i wyniosły 1238 wobec 965 złotych przed rokiem, a na pozostałych kierunkach wzrosły z 803 do 861 złotych, a zatem o 7,2 procent. Najwięcej rok do roku zwyżkowały ceny rejsów z Warszawy na Gran Canarię i do Aten - o średnio 470 i 453 złote, a spadały na trasie z Krakowa na Maltę i z Warszawy do Lizbony - o średnio 225 i 205 złotych.

W liniach Wizzair po ostatnim wzroście średnie ceny ponownie znacząco przewyższyły poziomy ubiegłoroczne i były od nich wyższe o 27 złotych (poprzednio były wyższe o 33, 317, 283, 227, 269 i 112 złotych). Najbardziej rok do roku zwyżkowały ceny rejsów z Katowic na Sardynię - o średnio 970 złotych, a spadały z Katowic na Cypr i do Barcelony - o 330 i 305 złotych.



Wróć do strony głównej


Pełna wersja

© 2024 TUR-INFO.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt z nami

stat24.com