TUR-INFO.PL
Serwis Informacyjny Branży Turystycznej


2019-01-14 - Organizacje branżowe domagają się regulacji mających ograniczyć strajki

Rok 2019 zaczął się pechowo dla podróżnych. Pierwszy ogólnokrajowy strajk włoskich pracowników kontroli ruchu powietrznego (ATC), który zodbył się w piątek, 11 stycznia południu, to zły zwiastun dla pasażerów na nowy rok.

reklama


W związku ze strajkiem linie lotnicze zrzeszone w stowarzyszeniu Airlines for Europe (A4E) zmuszone były do odwołania setek lotów. Do strajku, który odbył się w piątek, przystąpili pracownicy kontroli ruchu powietrznego w Rzymie, Mediolanie i Brindisi, a także obsługa lotnisk w Katanii, Turynie, Genui, Perugii i Pescarze.

Nowy rok to szansa na nowe otwarcie. Niestety, w przypadku strajków w ramach kontroli ruchu lotniczego w Europie stare nawyki pojawiają się z roku na rok. W rezultacie po raz kolejny miliony podróżnych będą zmuszone skorygować swoje plany podróży, chyba że decydenci unijni i krajowi zrozumieją, że rozwiązanie tej kwestia jest priorytetem - powiedział Thomas Reynaert, dyrektor zarządzający Airlines for Europe (A4E).

W krajach najbardziej dotkniętych przez strajki kontrolerów, Airlines for Europe wzywa do poprawy ciągłości obsługi pasażerów, równocześnie proponując szereg rozwiązań, w tym obowiązkowy 72-godzinny okres powiadamiania dla pracowników uczestniczących w strajku oraz ochronę przelotów (ale nie kosztem kraju, w którym odbywa się strajk). Ponadto, zdaniem A4E, potrzebne są inwestycje w technologię, procesy i zasoby ludzkie tak, aby system zarządzania ruchem lotniczym w Europie był w stanie sprostać stale rosnącej liczbie lotów.

Wyraźnie widać wzrost częstotliwości i czasu trwania strajków pracowników kontroli lotów w Europie, które w zeszłym roku w sumie objęły 30 dni (w porównaniu z 24 dniami strajków w roku 2017). Nie możemy pozwolić na kontynuację tego trendu, dlatego wzywamy polityków krajowych i unijnych do natychmiastowego zajęcia się tą sprawą. Na szali leży reputacja całego lotnictwa europejskiego - dodał Thomas Reynaert.

Uznajemy prawo do strajku, ale nie mogą się one odbywać kosztem podróżnych w Europie. Przyłączamy się do apelu Airlines for Europe, wzywając zarówno krajowe, jak i europejskie organy nadzoru, by pilnie zajęły się tą sprawą. Najważniejszą kwestią jest uniknięcie zakłóceń w transporcie osób podróżujących służbowo oraz turystów - podkreślił Paweł Niewiadomski, prezes Europejskiej Organizacji Związków Biur Podróży ECTAA.

Jak przekonuje A4E, strajki pracowników kontroli ruchu lotniczego mają kosztowny wpływ na turystykę, gospodarkę europejską i środowisko:

  1. Strajki dotykają zarówno pasażerów linii lotniczych, jak i dostawców usług.
  2. Zmiany w planach lotów w celu uniknięcia zamkniętej przestrzeni powietrznej skutkują znacznie dłuższymi lotami i spalaniem większej ilości paliwa, co podnosi emisję dwutlenku węgla.
  3. Strajki najsilniej odbijają się na turystyce ze względu na zakłócenia ruchu lotniczego do najbardziej znanych kierunków wakacyjnych, co stwarza ryzyko dla małych i średnich przedsiębiorstw.
  4. Linie lotnicze muszą wypłacać pasażerom odszkodowanie za opóźnienia oraz zmieniać ich rezerwacje, co znacząco zakłóca plany podróży klientów i operacje linii lotniczych. Linie lotnicze nie mają możliwości odzyskania tych kosztów od instytucji zapewniających służby żeglugi powietrznej.
  5. Organizatorzy wycieczek muszą oferować alternatywne formy podróży lub zwroty kosztów za usługi niewykonane ze względu na zakłócenia lotów. Koszty te mogą być znaczące, zwłaszcza w sezonie, gdy zmiana rezerwacji jest utrudniona.
  6. Według badań Economic Impact of Air Traffic Control Strikes in Europe, prowadzonych na zlecenie A4E, od 2010 roku strajki lotnicze kosztowały gospodarkę Unii Europejskiej 13,4 mld euro.



Wróć do strony głównej


Pełna wersja

© 2024 TUR-INFO.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt z nami

stat24.com