TUR-INFO.PL
Serwis Informacyjny Branży Turystycznej


2017-04-10 - Liderzy polskiej turystyki wyjazdowej sprzedają coraz więcej

Powraca wysoka dynamika sprzedaży imprez turystycznych. Grecja, Turcja i Egipt skonsumują zwiększony popyt Polski B. Przedstawiamy wydarzenia z ostatniego tygodnia turystyki wyjazdowej oraz raport TravelData na temat cen imprez turystycznych i tanich lotów w sezonie letnim 2017.

reklama


Instytut Badań Rynku Turystycznego TravelDATA, zajmujący się m.in. gromadzeniem danych z rynku zorganizowanej turystyki wyjazdowej publikuje Analizę Cen Imprez Turystycznych dotyczącą wyjazdów w sezonie letnim 2017. Obejmuje ona okres pierwszego pełnego tygodnia sierpnia, czyli 7-13 sierpnia 2017 roku.

Dwudziesty piąty raport z systemu MerlinX dotyczący roku turystycznego 2016/2017, czyli wycieczek realizowanych w miesiącach listopad 2016 - październik 2017, obejmujący końcówkę marca i początek kwietnia wykazał dynamikę wzrostu sprzedaży najważniejszych dla branży wycieczek lotniczych w wysokości 57 procent i była to w porównywalnych warunkach druga najlepsza dynamika w tegorocznym sezonie zaraz po 66,9 procentach odnotowanych na początku grudnia (49 tydzień 2016 roku).

W poprzednim raporcie z systemu MerlinX dynamika wzrostu była wprawdzie wyższa (77,7 procent), ale bazą odniesienia była dla niej bardzo słaba sprzedaż świątecznego tygodnia sprzed roku. Minimalnie wyższa (57,2 procent) była też dynamika z końca października 2016 roku, ale jej bazą była jeszcze słaba sprzedaż oferty first minute z wczesnej jesieni 2015 roku.
Ta wysoka sprzedaż podniosła wskaźnik jej skumulowanej dynamiki (czyli liczonej od startu sprzedaży first minute) z 25,8 procent przed tygodniem do 27,0 procent, czyli do najwyższego poziomu od ostatniego tygodnia grudnia 2016 roku.

Tak jak można było przewidywać tak dobrej sprzedaży pomogła wydłużająca popołudnie zmiana czasu oraz korzystna pogoda, a zatem czynniki brane pod uwagę (obok wielu innych) w zaawansowanych formułach optymalizujące ceny w niektórych tanich liniach. Na razie nie uwzględniają tego rodzimi organizatorzy - na co zdaje się wskazywać relatywnie nieduża zmienność cen turystycznych imprez - ale jest to zapewne melodia niezbyt już odległej przyszłości.





Dalszy przebieg dynamiki sprzedaży w kwietniu-czerwcu powinien być nadal korzystny, gdyż obejmuje on okres najwyższej dynamiki wzrostu realnych dochodów ludności. Na marzec i kwiecień wskazuje najprostsza nieważona krocząca średnia 12-miesięczna, a na maj i częściowo czerwiec nieco lepiej sprawdzające się modele bazujące na bardziej wydłużonych średnich degresywnych. Ten korzystny trend mogą przejściowo zakłócić jakieś istotne wydarzenia mogące na jakiś czas skorygować popyt na zagraniczne wycieczki, jak przykładowo nagły atak terrorystyczny w ważnym dla turystyki wakacyjnej regionie.

Z pewnym spowolnieniem tempa wzrostu sprzedaży imprez można, a nawet należy się liczyć dopiero w drugiej połowie wakacji, czemu sprzyjać będzie przedstawione w niedawnym materiale tygodniowym przewidywane istotne osłabienie wzrostu dynamiki dochodów gospodarstw domowych Polaków.

Ogólnym wskaźnikom sprzedaży coraz wyraźniej sprzyja jej ożywienie w obszarze tzw. Polski B. Przekłada się ono również na zmianę ogólnej struktury rezerwacji, w której coraz ważniejszą rolę zaczynają odgrywać tanie, ale jednocześnie bardzo atrakcyjne jakościowo kierunki, jak Turcja i Egipt.

W bieżącej sprzedaży ostatniego tygodnia Turcja wyprzedziła Bułgarię i stała się już trzecim kierunkiem, a wśród destynacji Antalya przeskoczyła na pozycję lidera zastępując niemal etatowego bywalca tej pozycji, czyli Heraklion. Bieżąca dynamika sprzedaży Turcji przekracza ostatnio 300 procent, co pozwoliło w szybkim tempie przesunąć się na pozycję wicelidera w skumulowanym wzroście sprzedaży wśród dużych kierunków i wyprzedzić pod tym względem Grecję. Liderem jest Egipt, a uwzględniając również mniejsze kierunki - Malta.

Jeśli nie nastąpią jakieś istotne wydarzenia, które mogą ponownie wywołać wzrost obaw turystów przed niebezpiecznymi incydentami, to staje się coraz bardziej prawdopodobne, że z ponad 400 tysięcy nowych klientów (800 tysięcy pax), którzy w tym roku napłyną na rynek zorganizowanej turystyki wyjazdowej, lwią część - o ile nie całość - podzielą pomiędzy siebie Grecja, Egipt i Turcja.
 
W ostatni piątek biuro Itaka podało wyniki sprzedaży tegorocznej oferty letniej obejmującej okres od początku sprzedaży first minute, czyli od 30 września 2016 do końca marca tego roku. Wynika z nich jednoznacznie, że zdecydowany lider polskiej zorganizowanej turystyki wyjazdowej stał się liderem jeszcze bardziej zdecydowanym, albowiem tempo jego rozwoju znacznie przewyższało dynamikę wzrostu branży jako całości.

W tym czasie wakacje z ITAKĄ zarezerwowało 222 656 klientów, co daje 52,3 procent wzrostu w porównaniu z rokiem ubiegłym. Jest to rezultat o nieco ponad 20 procent lepszy od ogólnego wzrostu branży, a biorąc pod uwagę bardzo wysoki wkład tego organizatora w jej całkowitą sprzedaż, o ponad 30 procent (czyli ponad dwukrotnie) lepszy od dynamiki wzrostu sprzedaży w pozostałej jej części (czyli bez biura Itaka).

Uwzględniając jednocześnie wzrost sprzedaży wicelidera branży, czyli biura Rainbow o 38,1 procent (dane do 15 marca) oznacza to postępującą w niesamowitym tempie koncentrację w zorganizowanej turystyce wyjazdowej, gdyż z przeliczeń wynika, że dla całej pozostałej reszty pozostało miejsca jedynie na wzrost zaledwie około 15-procentowy. Oznacza to rosnącą przewagę biznesową liderów polskiej branży turystycznej nad pozostałą resztą organizatorów z poważnymi, ale i ciekawymi konsekwencjami, które będą się ujawniały w przyszłości.

Pytania, które nasuwają się w tym przypadku, to przyczyny dla których Itace udało się wygenerować tak imponujący sukces oraz dokąd może zaprowadzić tak szybki marsz tego organizatora po ścieżce biznesowego sukcesu. Sukces jest bowiem ewidentny tym bardziej, że stanowi on jeszcze bardziej korzystne przedłużenie i tak już bardzo udanego dla tego organizatora poprzedniego sezonu turystycznego.

Przy opisywaniu takich firm jak Itaka nie mający zwykle zbytnich zahamowań zachodni analitycy używają często określenia wspaniała. Dość niezawodnym wyróżnikiem takich podmiotów jest niezbyt częsta umiejętność znacznie skuteczniejszego od innych radzenia sobie w trudnych lub zmiennych warunkach biznesowego otoczenia.

Tak właśnie jak wielkie wydarzenia historyczne (np. wojny światowe) często bardzo istotnie zmieniały globalny układ sił pomiędzy mocarstwami, tak również wielkie zawirowania w branży turystycznej były i są trudnym sprawdzianem i testem na sprawność biznesową, ale jednocześnie też wielką szansą dla danego podmiotu.

W przeszłości Itaka dokonała kluczowego postępu i osiągnęła pozycję niekwestionowanego lidera branży w bardzo trudnym dla innych okresie kilkunastu miesięcy po wybuchu globalnego kryzysu w światowej gospodarce (i również turystyce), który nastąpił w wyniku bankructwa wielkiego banku inwestycyjnego Lehman Brothers we wrześniu 2008 roku.

Później w dość podobny sposób Grecos Holiday w imponującym stylu zrewolucjonizował swoją biznesową pozycję w Grecji w 2012 roku, który dla tamtejszej turystyki oraz dla wielu innych organizatorów (polskich i nie tylko) był gorszy niż zły.

Rok 2016 był w turystyce rokiem trudnym, a zjawisko terroryzmu bardzo mocno uderzyło w niektóre rynki turystyczne i znacznie zniekształciło względnie stabilną dotychczas geografię turystycznych wyjazdów Polaków. Tak się złożyło, że kryzys dotknął akurat tych kierunków, na których Itaka miała dotychczas kluczową i bardzo mocną pozycję. W zwykłym scenariuszu osłabiło by to pozycję firmy i spowodowało przynajmniej okresowe trudności biznesowe. Wielkość Itaki polega jednak właśnie na tym, że kryzysy stwarzają dla niej warunki dla wykazania swojej wyższości biznesowej i w ostatecznym rachunku wzmocnienia swojej pozycji wobec konkurentów z branży.

Itaka nie tylko, że nie doznała bolesnych biznesowych ciosów, ale wprost przeciwnie, została głównym wygranym sezonu 2016, o czym będzie można się przekonać z materiałów konferencji Lato 2017 planowanej na 21 kwietnia tego roku.

Obecny rok również stał się dużym wyzwaniem biznesowym, bowiem w wyniku dość niecodziennych prorodzinnych i zarazem socjalnych programów rządowych doszło do znaczących zmian w wielkości i strukturze popytu na turystycznym rynku, a ponadto stopniowy odpływ zjawiska terroryzmu wygenerował dodatkowy gradient popytu klientów na niektóre kierunki.

Wygląda na to, że w tym zmiennym środowisku nie wszyscy organizatorzy potrafili się odnaleźć i skutecznie wykorzystać szanse, jakie daje nowa sytuacja rynkowa w turystyce. I znów wygrana może być po stronie Itaki, która niemalże idealnie wpasowała się w obecne trendy i wydaje się zbierać pierwsze tego owoce. Znaczne (o 150 procent) zwiększenie programu tureckiego, powiększanie ofert egipskich i koncentrowanie się na "koronie" pięciu podstawowych kierunków greckich, które będą preferowanym wyborem nowej fali turystów obawiających się tańszych Turcji i Egiptu, a także promowanie świeżych, ale atrakcyjnych i dość tanich kierunków (Albania) to posunięcia świadczące o merytorycznym trafieniu w okolice środka turystycznej biznesowej tarczy.

Innym ważnym czynnikiem imponującego wzrostu sprzedaży Itaki jest konsekwentne stosowanie (obok Grecosa) bardzo atrakcyjnych cen. Żeby jednakże móc stosować takie poziomy cenowe bez daleko idących konsekwencji dla rentowności własnego biznesu trzeba być organizatorem bardzo efektywnym, szczególnie w tzw. contractingu i w wykorzystywaniu przewag związanych z korzyściami skali i swojej wysokiej biznesowej wiarygodności.

Przy takim tempie umacniania swojej pozycji rynek polski staje się dla Itaki coraz istotniejszym ograniczeniem. Nie widać tego w tym dość szczególnym sezonie, ale przy prawdopodobnie nadchodzącym (o tym niżej) spowolnieniu w branży może stać się to biznesowo kłopotliwe. Jednym ze sposobów czasowego ograniczenia tego problemu może być touroperatorska ekspansja poza granicami naszego kraju. Jednak biorąc pod uwagę obecne trendy wzmacniania się pozycji oferentów usług bezpośrednich i symbiotyczną pozycję klasycznych biur turystycznych i branży hotelowej, to przyszłością mogą się okazać jakieś formy konglomeratów touroperatorsko - hotelowych (patrz wizje strategiczne Koncernu TUI).

Tylko przez równo tydzień obowiązywała czwartkowa decyzja Czeskiego Banku Narodowego (CNB), który zdecydował o podtrzymaniu polityki słabej korony i nielimitowanego interweniowania na rynku walutowym, aby utrzymać kurs euro na poziomie "zbliżonym" do 27 koron. Aby skutecznie zapobiec umocnieniu korony, CNB był gotowy na nielimitowane interwencje walutowe, czyli kupowanie euro w nieograniczonych ilościach w zamian za świeżo wykreowane korony.

Na szczęście decyzja ta została odwołana, na rzecz kształtowania kursu korony poprzez rynek, choć z możliwościami interwencji mającymi jednak charakter fakultatywny, a nie obligatoryjny.
Skutek dla naszej waluty jest taki, że złoty przestał się osłabiać i w czwartek o 12.20 (moment ogłoszenia decyzji + około 20 minut) powrócił do wzrostów. Wzrosty te siłą rzeczy są jednak nieduże i raczej krótkotrwałe, a decyzja wpływa przede wszystkim na koronę, a na złotego w sposób jedynie pośredni. Przez półtora dnia, czyli do końca tygodnia korona umocniła się wobec euro o około 1,7 procent, a złoty czterokrotnie mniej, a mianowicie o 0,4 procent.

Niniejsze zestawienie po raz szesnasty w tym roku obejmuje porównanie cen dla wylotów w wysokim sezonie letnim 2017 definiowanym jako pierwszy pełny tydzień tydzień sierpnia (07.08-13.08 2017), zebranych w dniu 06 kwietnia tego roku z cenami z dnia 30 marca, a w porównaniach rok do roku z cenami z dnia 07 kwietnia 2016 roku.

Po braku zmian w ostatnim tygodniu marca (co jest zjawiskiem typowym) średnia cena dla wycieczek z wylotami pomiędzy 7 i 13 sierpnia wykazała w pierwszym tygodniu kwietnia znacząca zwyżkę, a mianowicie o 63 złote. Przed rokiem wzrosły one w mniejszym stopniu - o średnio 17 złotych.

Największe zwyżki średnich cen imprez zanotowano na tych kierunkach, które dotychczas były relatywnie tanie. Były to Marsa Alam, Turcja Egejska i Korfu, a wzrosty wyniosły tam odpowiednio 170, 136 i 119 złotych. Zniżki średnich cen objęły tylko dwa kierunki i były to Chalkidiki i Maroko - o 50 i 28 złotych.

Badanie średniej ceny imprez wobec cen sprzed roku dla wylotów z okresu pierwszego pełnego tygodnia sierpnia 2017 wskazuje, że obecna średnia cena jest wyższa wobec średniej ceny dla poprzedniego sezonu o 229 złotych i była to największa dynamika wzrostu cen rok do roku odnotowana w tym sezonie (w poprzednich tygodniach było to 188, 204, 172, 173 i 179 złotych). Jest to kolejny tydzień, w którym sytuacja w tym zakresie mocno różniła się od notowanej o tej porze w 2016 roku, bowiem średnia cena rok do roku wówczas dość mocno spadała - odpowiednio o 39, 61, 68, 43 i 21 złotych.

Wyższe ceny wycieczek w obecnym sezonie mogą być po części skutkiem zdecydowanie silniejszego tegorocznego popytu i dobrych jego perspektyw w najbliższych nadchodzących miesiącach. Wobec analogicznego okresu roku ubiegłego znacznej poprawie uległy nastroje konsumenckie, co wykazują praktycznie wszystkie badania, a z drugiej strony stopniowo słabną obawy przed terroryzmem w rejonach turystycznych. Obie te kwestie wspierają zasadniczy czynnik bieżącego popytu w turystyce, którym są na razie silnie rosnące dochody realne gospodarstw domowych. Nieco bardziej istotny niż dotąd wpływ na obecny wzrost cen imprez wywierają też wyższe o 23 procent (poprzednio o 17 procent) ceny paliwa lotniczego (2,30 wobec 1,87 zł/litr), które odpowiadają za około 65 złotych wzrostu rok do roku średnich cen wycieczek. Nadal nieznaczny pozostaje natomiast wpływ siły złotego, gdyż jest ona generalnie na poziomie zbliżonym do zeszłorocznego (tańsze jest euro, a droższy amerykański dolar).





Spośród dużych kierunków pozycję lidera wzrostów cen wobec poprzedniego sezonu wśród ważnych dla polskich turystów kierunków nadal utrzymują Wyspy Kanaryjskie, gdzie ceny po kolejnym istotnym wzroście (tym razem o 69 złotych) osiągnęły poziom o 339 złotych wyższy od zeszłorocznego (poprzednio o 337, 305, 284, 257, 251, 189, 175, 178 i 218 złotych). Największy dodatni wpływ na tę zwyżkę kolejny tradycyjnie wywierał znaczący wzrost cen na Teneryfie - o 480 złotych, natomiast najłagodniejszy wzrost cen rok do roku prezentowała wyspa Lanzarote - o 177 złotych.

Pozycję wicelidera zwyżek średnich cen rok do roku wzmocniła Grecja z średnim wzrostem cen o 264 złote (poprzednio było to 233, 230, 223, 213, 198, 163, 196, 179 i 177 złotych). Największe średnie zwyżki cen nadal notowały Rodos, Zakintos i Kos - o średnio 343, 313 i 307 złotych, wyraźnie mniejsze były zwyżki na Korfu - o 233 złote, a tradycyjnie w tym sezonie niższe ceny prezentowało drogie przed rokiem Chalkidiki - o średnio 97 złotych.

Nadal trzecią, ale już zagrożoną pozycję na liście zwyżek zajmowała Bułgaria, której ceny kształtowały się na poziomie o 141 złotych wyższym niż w lecie 2016 (poprzednio było to 157, 180, 150, 115, 104, 96, 78, 63 i 62 złote). W ostatnich tygodniach dała się zauważyć relatywnie mniej dynamiczna sprzedaż tego kierunku, co może mieć związek z powrotem popularności wyjazdów do Turcji i Egiptu.

Na przedostatniej pozycji na liście zmian wśród najważniejszych kierunków pozostawał Egipt gdzie średnie ceny stały się po ostatnim wzroście o średnio 110 złotych, wyższe niż przed rokiem o 134 złote (poprzednio były one niższe o 13, a wcześniej wyższe o 48, 33, 50, 78, 50, 68, 43 i 45 złotych). Zwiększyły się i tak już duże wzrosty cen rok do roku na Synaju i w Marsa Alam - do 376 i 196 złotych, ale nadal niższe pozostawały ceny wyjazdów do Hurghady - o 50 złotych. Wyraźnie zwiększony popyt na wycieczki spowodował okresowy wzrost cen na tym kierunku przynajmniej do czasu lepszego dostosowania programów czarterowych do bieżącej sytuacji popytowo-podażowej. Marże na tym kierunku są bowiem w tym sezonie stosunkowo wysokie i dają organizatorom spore pole do regulowania cen w zależności od poziomu bieżącego popytu.

Po serii czterech spadków bieżących cen (łącznie o 128 złotych, czyli 4,5 procent) w ostatnim tygodniu średnie ceny w Turcji mocno wzrosły - o 121 złotych, ale pomimo to znalazła się ona ponownie na ostatniej pozycji na liście zmian cen, ponieważ ceny w Egipcie wzrosły w podobnym stopniu. W dużej mierze z powodu silnego wzrostu popytu średnie ceny stały się wyższe rok do roku o dawno nie notowane 90 złotych (poprzednio były niższe o 18, a wcześniej wyższe o 24, 54, 57, 48, 61, 47, 67 i 39 złotych), ale i tak jest to poziom nadal atrakcyjny cenowo. Relatywnie niskim cenom wycieczek do Turcji sprzyja generalnie słaby popyt, zwłaszcza ze strony turystów niemieckich i holenderskich, z czego korzyści odnoszą polscy turyści rozumujący w większym stopniu kategoriami ekonomicznymi niż politycznymi. Niskie ceny w Turcji nadal są wspierane przez relatywnie słabą miejscową walutę.

Z mniejszych kierunków nadal największe zwyżki cen rok do roku notowały Maroko, Malta i Majorka - średnio o 487, 392 i 310 złotych, a w znacznie mniejszym stopniu wzrosły ceny w Portugalii - o 159 złotych. W pobliżu średniego poziomu cen zeszłorocznych nadal pozostawały ceny wycieczek do Tunezji i na Cypr, które minimalnie spadły - o 3 i 2 złote.

Dość systematyczne wzrosty średnich cen wycieczek na okres lata 2017 (w tym sezonie odnotowano jedynie cztery tygodniowe spadki) wygenerowały w okresie ostatnich 27 tygodni sprzedaży first minute, czyli od początku października, znaczne ich skumulowane zwyżki. Największe wzrosty notują ceny na kierunkach uważanych za względnie bezpieczne i które cieszą się największym wzięciem wśród turystów zachodnioeuropejskich - w Portugalii i w Hiszpanii, nieco mniejsze w relatywnie bezpiecznych krajach naszego regionu, a zatem w Grecji i Bułgarii, zaś daleko mniejsze wzrosty notują kraje budzące obawy turystów, a zwłaszcza Egipt, Tunezja i Maroko. Pewnym zaskoczeniem może być dość wysoki wzrost cen w Turcji, ale wynika on we znaczącego wzrostu popytu w ostatnich kilku tygodniach, a zwłaszcza w końcowym okresie marca.

Przyspieszenie wzrostu cen odnotował również Egipt, co w jego przypadku przełożyło się na wzrost cen rok do roku w miejsce obserwowanego tam wcześniej spadku.
Sytuację w zakresie skali zmian bieżących średnich cen wycieczek wobec ich poziomu w ostatnim tygodniu września tego roku na poszczególnych kierunkach ilustruje załączona mapka

Widoczne jest, że wzrost średnich cen na wielu kierunkach znacznie przekracza wzrost cen niemal wszystkich towarów i usług, a także jest wielokrotnie wyższy niż oprocentowanie lokat bankowych, albowiem po przeliczeniu na skale roczną wynosi średnio około 20 procent.

Porównania zmian cen rok do roku u głównych organizatorów turystyki wskazują, że po ubiegłotygodniowych korektach najmniejszy wzrost wykazuje oferta biura Itaka - o 114 złotych. Wzrost średnich cen rok do roku niższy od przeciętnego (obecnie jest to 229 złotych) prezentowały jeszcze oferty biur Exim Tours i Coraltravel Wezyr ze średnimi zwyżkami cen o około 140 i 190 złotych. W pozostałych biurach zwyżki średnich cen przekraczały przeciętną i mieściły się w granicach 336 - 410 złotych.

W tym, co dla turystów ma większe znaczenie, czyli w liczbie najatrakcyjniejszych poziomów bieżących cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu na 24 kierunkach (dołączyły Malta i Albania) oraz w trzech kategoriach hoteli, to pozycję zdecydowanego lidera niezmiennie od samego początku sprzedaży first minute zajmuje biuro Itaka i obecnie z bardzo wysoką liczbą 36 takich ofert i wyprzedza biura Coraltravel Wezyr (20 ofert) i Rainbow (16 takich ofert). W ubiegłym sezonie o tej porze liderem również była Itaka, ale ze znacznie niższą liczbą 21 ofert, przed biurami Rainbow oraz TUI Poland - 20 i 18 takich ofert. Spośród mniejszych organizatorów stosunkowo wysoką liczbę atrakcyjnych cenowo propozycji dość niezmiennie oferują biura Net Holiday - 9 ofert oraz Best Reisen - 7 ofert.

Kolejny raz przedstawiamy ścisłą czołówkę organizatorów, którzy po najkorzystniejszych cenach oferowali w ostatnim tygodniu imprezy turystyczne klientom. Tak jak to zaznaczaliśmy już kilkakrotnie wcześniej, w tego typu zestawieniach zachowana jest ścisła porównywalność, a zatem dla przykładu biuro Grecos Holiday, które sprzedaje jedynie Grecję, Majorkę i Cypr jest porównywane ofertowo tylko i wyłącznie z tymi destynacjami w innych biurach. Wypada na tym tle bardzo korzystnie, choć ogólna średnia cena statystyczna jego wycieczek nie jest niska, gdyż nie zawiera ponadprzeciętnie tanich kierunków egipskich, Tunezji, czy Bułgarii, które wpływają na obniżanie ogólnej średniej ceny imprez w bardziej zróżnicowanych ofertach innych organizatorów.





Na czele tabel już od kilku tygodni biura Itaka i Grecos i z taką sytuacją mamy do czynienia obecnie. W ostatnim tygodniu oba te biura umocniły swoje pozycje na podium (Itaka cenowego lidera, a Grecos ponownie stał się wiceliderem) za sprawą braku istotnych zmian cen, podczas gdy pozostałe duże biura dość znacząco je podniosły.

Po wcześniejszej serii 4-tygodniowych istotnych wzrostów oraz dwóch spadkach z rzędu, średnie ceny przelotów na kierunkach turystycznych w liniach Ryanair z wylotami w badanym okresie (7-13 sierpnia) wróciły do zwyżek i wobec ostatniego zestawienia wzrosły - z 793 do 858 złotych, a zatem o 65 złotych lub o 8,2 procent (poprzednio spadały o 45 i 54 złote).

Szczególnie wysoki wzrost (do poziomu najwyższego od 6 lutego tego roku) odnotowano na kierunkach kanaryjskich - z 1037 do 1194 złotych, czyli o 157 złotych lub 15,1 procent. Na pozostałych kierunkach średnie ceny zniżkowały w mniejszym stopniu - z 744 do 791 złotych, czyli o 47 złotych lub 6,3 procent. Największe wzrosty cen miały miejsce na przelotach z Krakowa i z Warszawy na Teneryfę - o średnio 285 i 233 złote, a spadków tym razem nie odnotowano.

Średnie ceny w liniach Wizzair po serii 4 wcześniejszych wzrostów zniżkowały po raz trzeci z rzędu, tym razem jednak bardzo mocno bo o aż 307 złotych z 1382 do 1075 złotych (poprzednio spadały o 64 i 27 złotych), który jest najniższym poziomem od początku stycznia tego roku. Najbardziej staniały rejsy z Warszawy na Lizbony i do Burgas - o średnio 550 i 457 złotych, a wzrostów cen nie odnotowano.

W porównaniach rok do roku średnie ceny w liniach Ryanair na kierunkach turystycznych po ostatnim wzroście stały się minimalnie wyższe od cen sprzed roku, a mianowicie o 11 złotych, czyli o 1,3 procent (poprzednio były niższe o 45, a wcześniej wyższe o 105, 107, 132 i 64 złote). Średnie ceny przelotów na kierunkach kanaryjskich były wyższe o 164 złote (15,9 procent) i wyniosły 1194 wobec 1030 złotych przed rokiem. Na pozostałych kierunkach średnie ceny były niższe o 22 złote, czyli spadły z 809 do 787 złotych, a zatem o 2,7 procent. Największe zwyżki cen rok do roku odnotowano na rejsach z Warszawy do Aten i z Krakowa na Teneryfę - o średnio 401 i 360 złotych złote, a zniżkę na trasie z Krakowa do Girony - o średnio 520 złotych.

W liniach Wizzair po ostatnim głębokim spadku średnie ceny zbliżyły się do notowanych w ubiegłym sezonie i były od nich wyższe o zaledwie 33 złote (poprzednio były wyższe o 317, 283, 227, 269 i 112 złotych). Najbardziej rok do roku obniżyły się ceny rejsów z Warszawy na Cypr - o średnio 569 złotych, a wzrosły ceny z Katowic na Sardynię - o 835 złotych.



Wróć do strony głównej


Pełna wersja

© 2024 TUR-INFO.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kontakt z nami

stat24.com